„Zosia nie chciała słuchać niczego poza bajkami z tabletu. Przy Berkach pierwszy raz było odwrotnie: skończyłam rozdział, a ona złapała mnie za rękę i powiedziała «mamo, nie kończ w TYM miejscu». Czwarty wieczór z rzędu to ona przynosi książkę, nie ja.”
